wtorek, 16 sierpnia 2016

KURKA SZAROPIÓRKA


Witajcie Kochani już w połowie sierpnia...Przepraszam ,że nie odwiedzam Was ostatnio, ale u mnie remont w mieszkaniu na całego .... i pochłania on dużo mojego czasu niestety....I jeszcze daleko do końca ;( ale mam nadzieję,że z remontem kuchni czy przedpokoju pójdzie szybko :)  Jeżdżenie po sklepach budowlanych po tynki, szpachle, gładzie itp...już mnie znudziło...Teraz to marzę o wyjściu
z koleżanką na galerie na cały dzień w poszukiwaniu fajnej  bluzki a nie  kolejnego worka kleju :)

Znacie mnie już troszkę i wiecie że u mnie nie obyłoby się bez czegoś ręcznie robionego w pokoju córy, który właśnie jest remontowany... Efekty pokaże Wam po, ale już teraz mogę zdradzić,że wykonaliśmy z mężem kilka domków z drewna, uszyję jej poduszki a także wykonam girlandę :)

Dziś natomiast chciałabym Wam pokazać kurkę szaropiórkę, którą wykonałam na specjalne zamówienie dla małej dziewczynki, która uwielbia kurki swojego dziadka :) Z uwagi,iż kurka dla maluszka powstała, więc w porozumieniu z zamawiającą mamą nie wykonałam nóżek, ale za to gniazdko, tak by kurka mogła sobie w nim siedzieć :)






Słonecznego końca wakacji życzę :)
Buźki :*
Aneta

poniedziałek, 1 sierpnia 2016

SZCZENIACZEK DLA CÓRECZKI :)



Witam się z Wami Kochani sierpniowo :) Mam nadzieję, że wakacje upływają Wam miło, spokojnie
 i że choć na chwilkę udało się Wam albo uda odpocząć :) Mam nadzieję,że nasze rodzinne plany na wczasy nad morzem w tym miesiącu się powiodą. W planach także remont.....i czasu mało jak zawsze na wszystko....


Fotografuję ostatnio coraz więcej natury...i niedługo pokażę Wam efekty mojej pracy...Artystycznie mogę się "wyżyć" nawet fotografując. 
 Ostatnio też z wielką przyjemnością sięgam po igiełki, a także wieczorki spędzam dziergając na drutach stroje do sesji maluszkowych :) Także  "ręce pełne roboty " :)

Moja córa marzy o psiaku...chciałaby mieć takiego psiaka malutkiego, lgnie do każdego psa który tylko da się pogłaskać, a owczarka podhalańskiego u dziadków wręcz kocha miłością wielką :)
Z wzajemnością w sumie, bo może z tym "łagodnym olbrzymem" robić wszystko co jej się tylko umyślni w tej małej główce...By ucieszyć córę- ufilcowałam jej szczeniaczka, takiego jej, którego może wszędzie zabrać, spać z nim...Radość i uśmiech na twarzy kiedy go otrzymała było dla mnie nagrodą za 12 h pracy igiełkami :) Dla takich chwil warto posiedzieć troszkę by kolejna miniaturka powstała :)











Na "deser" pokaże Wam słodkiego maluszka, któremu podczas sesji noworodkowej towarzyszył mój miś :) Uwielbiam wykonywać takie kadry :)  Stroje i misie do nich także :):)



Dziękuję za odwiedziny u mnie :)
Dziękuję tym z Was, którzy kochają moje miniaturki:)
Buźki :*
Aneta

poniedziałek, 18 lipca 2016

SŁONICZKA ELA :)

Witam w ten pochmurny poniedziałek. Na kilka dni przyjechałam z córą do rodziców na wieś, by troszkę odpocząć, pojeść warzywek i owoców z władnego ogródka, pospacerować po lasach, polach...no i mam nadzieję sfotografować coś ciekawego. W Kielcach przede mną remont mieszkania więc muszę nabrać sił na niego :) Ostatnio kilka wieczorów spędziłam dłubiąc igiełkami. Teraz wszystkie filczaki wykonuję do pokoju córy :) Po remoncie będzie miała inny pokoik pełen moich miniaturek. Staram się więc by każda kolejna miniaturka była inna :)

Dziś czas pokazać słoniczkę, którą filcowałam 12 h...i to bez wykonywania przecież żadnych jej dodatków...Uwielbiam te jej "maślane oczęta" :) Cała słoniczka jest ruchoma- począwszy na uszach
a kończąc na ogonku :)





1....2....3.....SZUKAM ;)






Dziękuję tym z Was, którzy lubią te moje miniaturki :)
Buźki :*
Aneta

poniedziałek, 11 lipca 2016

OKULARNIK DLA MOJEGO SIOSTRZEŃCA

Witam się w ten słoneczny, cieplutki poniedziałek. Post będzie krótki i zwięzły bo brak czasu na rozpisywanie się :) Miałam ostatnio chwilkę na filcowanie i muszę powiedzieć (chyab już po raz setny) - KOCHAM FILCOWANIE I WSZYSTKIE MINIATURKI BEZ WYJĄTKU ,KTÓRE WYCHODZĄ Z POD MOJEJ RĘKI !!! Muszę sobie ten tekst umieścić gdzieś w widocznym miejscu- może na lodówce :) Marzy mi się studio połączone z pracownią to wówczas teksty
o fotografii i filcowaniu będą za pewne wisiały w widocznym miejscu :)

Kochani 29 maja zostałam ciocią- moja siostra urodziła słodkiego Filipka :) No i jak przystało na "kochaną ciotunię" musiałam poczynić mu misia. Postawiłam na szarości, okularki, zawieszkę, literki no i serducho :) 





Pozdrawiam
Buźki :*
Aneta

poniedziałek, 4 lipca 2016

SZKATUŁKA NA ŚLUB

Witajcie w lipcu :) Wakacyjnie już , letnio, słonecznie :) Ja jak zwykle ostatnio wpadam na chwilkę napisać kilka słów i zmykam ..... do obrabiania zdjęć :)

Bardzo dawno nic nie ozdabiałam decoupage, ale ostatnio miałam możliwość przypomnieć sobie jak to miło i przyjemnie znów "pobawić się serwetkami"...pomalować kawałek drewna, powybierać dekory , wykonać transfer i .... wykonać kilka warstw lakierowania :) Jak to się mówi : "zaspokoiłam bóla" i mogę znów odłożyć decoupage w kąt na jakiś czas :)






w środku nie mogło zabraknąć jednego z moich ulubionych cytatów:




Uciekam poczytać co u Was :)
Buźki :*
Aneta