czwartek, 27 kwietnia 2017

KOLEJNE MOJE "SZYDEŁKOWCE"

Witacie Kochani czwartkowo....Pogoda beznadziejna, deszcz, czasem deszcz ze śniegiem...Gdzie ta ciepła, słoneczna wiosna ja się pytam!!!! Chcę już wyjść na sesje plenerowe, chcę grilla móc
z rodzinką zorganizować, chcę z córą na placu zabaw poszaleć...Słońce przybywaj, bo majówka za pasem :)

A tak na poważnie...to dziś chciałam Wam pokazać kolejne moje szydełkowe poczynania, które systematycznie staram się ulepszać :) Zazwyczaj wieczory spędzam na dzierganiu kolejnych maskotek :) Ostatnio bardzo dużo filcuję, ci mnie cieszy, bo wiem, że moje miniaturki się podobają innym :) W sumie nie ma dnia, bym coś nie filcowała czy szydełkowała- nawet w Wielkanoc powstawały moje miniaturki.








Kochani oby pogoda na majówkę była:)
Pozdrawiam serdecznie
Aneta :*



piątek, 14 kwietnia 2017

WERNISAŻ MOJEJ WYSTAWY :)

Witajcie Kochani w ten pochmurno- słoneczny- zimny piątek....Za pewne ogarnięci jesteście przygotowania do Świąt...U nas już placki upieczone, schab i karczek także...Jaja będą wieczorem malowane, więc pomału można powiedzieć, że do Świąt jesteśmy gotowi :) 

Dziś chciałabym Wam pokazać kilka ujęć z mojego wernisażu, który odbył się tydzień temu. Spędziłam go wspólnie z najbliższymi. Bardzo miło wspominam ten dzień, który na długo zapadnie mi w pamięci. Cieszę się bardzo, że mogłam pokazać swoje prace, a dokładnie 20 płócien pokazujących moją wizję przyrody. Wystawa dała mi przysłowiowego "kopniaka" w tyłek- takiego mobilizującego do dalszej pracy. Wiem, że fotografia to jest to czym chciałabym się zawsze zajmować, i postaram się dążyć do tego :)

Jeśli byście chcieli poczytać o mojej wystawie i wernisażu to możecie to zrobić tutaj---> (TU KLIK)

A tych z Was, którzy do 5.05.2017 będą w Sandomierzu, to zapraszam do obejrzenia mojej wystawy na żywo, w kawiarni Iluzjon Art Cafe na Rynku :)











Kochani chciałam Wam życzyć ZDROWYCH, WESOŁYCH, RADOSNYCH ŚWIĄT WIELKANOCNYCH!!!
SMACZNEGO JAJKA I MOKREGO (OBY NIE POGODOWEGO) DYNGUSA :)

Pozdrawiam
Aneta :)

środa, 5 kwietnia 2017

ZAPRASZAM NA WYSTAWĘ MOICH ZDJĘĆ :)

Witajcie środowo :) Wiosna na całego :) Sezon na sesje plenerowe już rozpoczęty :) Za mną piękny weekend, który upłynął mi na wykonywaniu wielu zdjęć m.in sesji ciążowej przyjaciółki :) Pierwsze bukiety z kwiatów już z córa wykonałyśmy, więc i wiosnę do mieszkania przyniosłyśmy :) 

Muszę Wam się troszkę pochwalić :) W najbliższy piątek będę miała wernisaż wystawy swoich zdjęć w Sandomierzu. Jestem bardzo podekscytowana i szczęśliwa z tego powodu :) Taka wystawa to dla mnie spełnienie marzeń! Możliwość pokazania swoich zdjęć innym, ale w takim bliskim kontakcie, namacalnie, nie na monitorze komputera. Z wykształcenia jestem biologiem, i uwielbiam spędzać wiele czasu na łąkach, polach, w lasach, chodząc po górach tylko z aparatem. Dzięki czemu łączę moje wykształcenie z  pasją i pracą jaką jest fotografowanie. Moja wystawa będzie takim pokazaniem "przyrody moim okiem"- czyli takiej nostalgicznej, melancholijnej...Zdjęcia na wystawę będą
w formie płócien, co jeszcze bardziej podkreśla bokeh, który jest motywem przewodnim wystawy, to takie "nie realne, troszkę magiczne" rozmycie tła....


Oczywiście serdecznie zapraszam tych z Was, którzy w dniach 07,04- 05,05 będą na Rynku w Sandomierzu, to zajrzenia do kawiarni Iluzjon Art Cafe by przy  pysznej kawce zobaczyć moje zdjęcia na płótnie:)


A tak prezentuje się plakat mojej wystawy :)




Buźki :*
Aneta

czwartek, 30 marca 2017

PANDA GEJSZA :)

Witajcie Kochani czwartkowo. Ja od rana siedzę  "przykuta" do komputera bo muszę obrabiać fotki moich najmniejszych modeli :) Gorzej bo wyskoczył mi znów dysk....i ledwo siedzę, ale leki dają radę póki co...Chodzę "skrzywiona", "połamana" jak staruszka jakaś 90 letnia...Ale przywykłam już do takich sytuacji, bo mam dyskopatię piersiową i lędźwiową i nauczyłam się z nią żyć...Gorzej jak dysk się przesunie i siedzieć nie mogę , tylko leżeć, to wtedy ciężko jest...

Dziś chciałam Wam pokazać słodką pandę, którą wykonałam w sumie dla siebie. Często czytam komentarzy tutaj na blogu i na fb, dotyczące smutnych minek moich misiów...Postanowiłam, że ta panda będzie wesoła. Ciężko mi było "wyrzeźbić" jej taką minkę , by była słodka, z delikatnym uśmiechem, a jej oczka wesołe. Ale wydaje mi się, że mi się udało :)
Uszyłam jej kimono, nałożyłam róż na policzki, kwiat wpięłam na głowie i gejsza mi wyszła :)

"Panda z Chin do Japonii poleciała,
bo Gejszą stać się zechciała.
Róż na policzki nałożyła
i w czarne kimono szybko wskoczyła.
Całą Japonię swym urokiem podbija,
bo teraz światowa z niej jest dziewczyna"
by me :)








Pandę Gejszę, filcowaną na sucho, w kimonie ręcznie szytym posyłam na wyzwanie w Szufladzie pt. "Daleki Wschód".
Interpretacja mojego pomysłu na podejście do tematu wyzwania chyba jest widoczna :):) Połączyłam Chiny i Japonię :)





Pozdrawiam serdecznie :)
Buźki :*
Aneta


piątek, 24 marca 2017

GAPCIOSŁAW :)

Witajcie Kochani w piątek, w sumie już prawie weekendowo :)
Dziś piszę bardzo krótko, bo nie mam czasu na długie wypowiedzi... :) Chciałam Wam dziś pokazać mojego GAPCIOSŁAWA , którego wykonałam dla siebie :) W sumie to miał być dla kogoś...ale po skończeniu jego to stwierdziłam, że musi pozostać ze mną :) Czasem tak mam, że trudno mi rozstać się z jakimś maluchem. Czasem z kolei córa tak się "zakocha" w jakiejś maskotce, że nie może ona opuścić jej pokoju :)

I jak Wam się podoba mój GAPCIOSŁAW :) Słodziak, czyż nie ? ? :)







Mojego filcowanego na sucho misia, posyłam na wyzwanie na blogu sklepu Przyda Się- na wyzwanie marcowe- pastelowe moodboard-----> zainspirowałam się pastelowymi kolorami: miętą, różem i też bielą.





Kochani miłego weekendu :)
Buźki :*
Aneta