czwartek, 22 września 2016

CZAS ZMIAN......




Wrzesień....no cóż jesień już przyszła....a mnie tu na blogu i na Waszych blogach nie było już ponad miesiąc...
W moim życiu jest kilka zmian, o których Wam napiszę w tym poście :) Zmiany w życiu są ważne
i często potrzebne, choć czasem trudne do zrealizowania...

W sierpniowym poście wspomniałam Wam ,że mam remont w mieszkaniu----> i remont zmierza ku końcowi, ale nadal trwa. Do pokoiku córy przygotowałam kilka własnoręcznie wykonanych rzeczy dekoracyjnych, które mam nadzieję spodobają się córeczce :) Wieczory ostatnio poświęcam między innymi szyciu poduszek i zasłon do mieszkania. Igieł do filcowania nie trzymałam w rękach od ponad miesiąca :( Muszę zamówić sobie nowe , bo stare już nie nadają się do niczego.Jak tylko skończy się remont od razu siadam do filcowania , bo najzwyczajniej w świecie tęsknie za dłubaniem igiełkami---> I TO BARDZO TĘSKNIE!!! Brakuje mi tego kilkugodzinnego siedzenia i dłubania wieczorami, wymyślaniu dodatków, a potem fotografowaniu tego  co wykonałam :) Moja lista filcowych pomysłów czeka sobie i czeka...ale w zimowe wieczory będę znów przysiadała do filcowania.

Moja trzylatka poszła do przedszkola....początki były trudne, bo moja córa nie śpi w dzień ,
a w przedszkolu trzeba leżakować---> i córa z początku protestowała, ale po kilku dniach się przyzwyczaiła i teraz chętnie chodzi...ale niestety nie pochodziła za długo, bo teraz już z gorączką siedzi w domu :( 

Moje zawodowe poczynania idą pomału do przodu. Kocham fotografować maluszki, kocham sesje plenerowe, ale chyba najbardziej uwielbiam "biegać" z moimi starymi analogami po lasach i łąkach fotografując przyrodę....SPEŁNIONA CZUJĘ SIĘ JAKO FOTOGRAF!!! Szczęśliwa jestem,że moja pasja jest moją pracą i to w dosłownym tego słowa znaczeniu, gdyż ostatnio udało mi się podjąć współpracę z jednym z centrów handlowych, dla których wykonuję fotografię produktową. która też mnie zaczyna bardzo wciągać :) 
Także na co dzień aparat jest ze mną nie rozłączny :)

Mogę się pochwalić zdanym egzaminem i oficjalnie mogę napisać- MAM DYPLOM- JESTEM FLORYSTĄ :) Egz. pisemny (teoretyczny)  zdałam na 80%  a  praktyczny na 98 %. Cieszę,się bardzo, bo spełniłam jedno z kolejnych moich marzeń!!! Mam nadzieję,że uda mi się połączyć miłość do kwiatów z fotografią, tak jak połączyłam filcowanie z fotografią :)

Na koniec pokaże Wam kilka moich kadrów, które wykonałam moim kochanym starym obiektywem :)






Kochani szybko postaram się zacząć pisać znów na blogu :)
odwiedzać Wasze blogi!
znów filcować moje miniaturki!
i fotografować jak najwięcej !
Buźki :*
Aneta

wtorek, 16 sierpnia 2016

KURKA SZAROPIÓRKA


Witajcie Kochani już w połowie sierpnia...Przepraszam ,że nie odwiedzam Was ostatnio, ale u mnie remont w mieszkaniu na całego .... i pochłania on dużo mojego czasu niestety....I jeszcze daleko do końca ;( ale mam nadzieję,że z remontem kuchni czy przedpokoju pójdzie szybko :)  Jeżdżenie po sklepach budowlanych po tynki, szpachle, gładzie itp...już mnie znudziło...Teraz to marzę o wyjściu
z koleżanką na galerie na cały dzień w poszukiwaniu fajnej  bluzki a nie  kolejnego worka kleju :)

Znacie mnie już troszkę i wiecie że u mnie nie obyłoby się bez czegoś ręcznie robionego w pokoju córy, który właśnie jest remontowany... Efekty pokaże Wam po, ale już teraz mogę zdradzić,że wykonaliśmy z mężem kilka domków z drewna, uszyję jej poduszki a także wykonam girlandę :)

Dziś natomiast chciałabym Wam pokazać kurkę szaropiórkę, którą wykonałam na specjalne zamówienie dla małej dziewczynki, która uwielbia kurki swojego dziadka :) Z uwagi,iż kurka dla maluszka powstała, więc w porozumieniu z zamawiającą mamą nie wykonałam nóżek, ale za to gniazdko, tak by kurka mogła sobie w nim siedzieć :)






Słonecznego końca wakacji życzę :)
Buźki :*
Aneta

poniedziałek, 1 sierpnia 2016

SZCZENIACZEK DLA CÓRECZKI :)



Witam się z Wami Kochani sierpniowo :) Mam nadzieję, że wakacje upływają Wam miło, spokojnie
 i że choć na chwilkę udało się Wam albo uda odpocząć :) Mam nadzieję,że nasze rodzinne plany na wczasy nad morzem w tym miesiącu się powiodą. W planach także remont.....i czasu mało jak zawsze na wszystko....


Fotografuję ostatnio coraz więcej natury...i niedługo pokażę Wam efekty mojej pracy...Artystycznie mogę się "wyżyć" nawet fotografując. 
 Ostatnio też z wielką przyjemnością sięgam po igiełki, a także wieczorki spędzam dziergając na drutach stroje do sesji maluszkowych :) Także  "ręce pełne roboty " :)

Moja córa marzy o psiaku...chciałaby mieć takiego psiaka malutkiego, lgnie do każdego psa który tylko da się pogłaskać, a owczarka podhalańskiego u dziadków wręcz kocha miłością wielką :)
Z wzajemnością w sumie, bo może z tym "łagodnym olbrzymem" robić wszystko co jej się tylko umyślni w tej małej główce...By ucieszyć córę- ufilcowałam jej szczeniaczka, takiego jej, którego może wszędzie zabrać, spać z nim...Radość i uśmiech na twarzy kiedy go otrzymała było dla mnie nagrodą za 12 h pracy igiełkami :) Dla takich chwil warto posiedzieć troszkę by kolejna miniaturka powstała :)











Na "deser" pokaże Wam słodkiego maluszka, któremu podczas sesji noworodkowej towarzyszył mój miś :) Uwielbiam wykonywać takie kadry :)  Stroje i misie do nich także :):)



Dziękuję za odwiedziny u mnie :)
Dziękuję tym z Was, którzy kochają moje miniaturki:)
Buźki :*
Aneta

poniedziałek, 18 lipca 2016

SŁONICZKA ELA :)

Witam w ten pochmurny poniedziałek. Na kilka dni przyjechałam z córą do rodziców na wieś, by troszkę odpocząć, pojeść warzywek i owoców z władnego ogródka, pospacerować po lasach, polach...no i mam nadzieję sfotografować coś ciekawego. W Kielcach przede mną remont mieszkania więc muszę nabrać sił na niego :) Ostatnio kilka wieczorów spędziłam dłubiąc igiełkami. Teraz wszystkie filczaki wykonuję do pokoju córy :) Po remoncie będzie miała inny pokoik pełen moich miniaturek. Staram się więc by każda kolejna miniaturka była inna :)

Dziś czas pokazać słoniczkę, którą filcowałam 12 h...i to bez wykonywania przecież żadnych jej dodatków...Uwielbiam te jej "maślane oczęta" :) Cała słoniczka jest ruchoma- począwszy na uszach
a kończąc na ogonku :)





1....2....3.....SZUKAM ;)






Dziękuję tym z Was, którzy lubią te moje miniaturki :)
Buźki :*
Aneta

poniedziałek, 11 lipca 2016

OKULARNIK DLA MOJEGO SIOSTRZEŃCA

Witam się w ten słoneczny, cieplutki poniedziałek. Post będzie krótki i zwięzły bo brak czasu na rozpisywanie się :) Miałam ostatnio chwilkę na filcowanie i muszę powiedzieć (chyab już po raz setny) - KOCHAM FILCOWANIE I WSZYSTKIE MINIATURKI BEZ WYJĄTKU ,KTÓRE WYCHODZĄ Z POD MOJEJ RĘKI !!! Muszę sobie ten tekst umieścić gdzieś w widocznym miejscu- może na lodówce :) Marzy mi się studio połączone z pracownią to wówczas teksty
o fotografii i filcowaniu będą za pewne wisiały w widocznym miejscu :)

Kochani 29 maja zostałam ciocią- moja siostra urodziła słodkiego Filipka :) No i jak przystało na "kochaną ciotunię" musiałam poczynić mu misia. Postawiłam na szarości, okularki, zawieszkę, literki no i serducho :) 





Pozdrawiam
Buźki :*
Aneta