poniedziałek, 8 lutego 2016

SZYDEŁKOWE BONETKI NEWBORN :)

Witam się poniedziałkowo :)  Bardzo się cieszę i jednocześnie dziękuję za tyle miłych słów pod ostatnim postem z sikorką :) Już powstał kolejny maluszkowy ptaszek :) Kolejny gatunek skreślony został z mojej listy filcowych pomysłów :)

Nie tak dawno (pokazując Wam szydełkowe podstawki pod kubek) wspomniałam, że z szydełkiem się raczej nie za przyjaźnie...ale się jednak myliłam....Będąc kilka dni u rodziców , sądziłam,że niczym "rękodzielniczym" się nie zajmę,....znów się pomyliłam tak pisząc ....no więc kilka dni spędzonych
 u rodziców upłynęło mi na nauce szydełkowania pod okiem mojej mamusi :) I ...zaczęłam od półsłupków, i tak mnie to wciągnęło, że powstały od razu dwie bonetki ,które wykorzystywać będę do sesji noworodkowych :) Wciągnęłam się na tyle mocno, iż zamówiłam sobie kilka włóczek, i cały zestaw nowiutkich szydełek w różnych rozmiarach :) Będzie się działo :)





Miłego tygodnia :)
Buźki :*
Aneta

21 komentarzy:

  1. Słodkie są takie małe czapeczki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale śliczne czapeczki! I nie ukrywam, że nie mogę się doczekać kolejnego ptaszka!

    OdpowiedzUsuń
  3. Prześliczne , moje dziewczynki jak były malutkie tez takie miały. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Słodkie a szydełko uzależnia hihi
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne początki Anetko. Oby tak dalej. Ściskam, Magda

    OdpowiedzUsuń
  6. Anetko prześliczne.
    Udanego tygodnia

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudowne czapeczki :) Też muszę się zaprzyjaźnić z szydełkiem chyba :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudowne czapeczki. Ja się zabieram za naukę szydełkowania ale coś zabrać się nie mogę ...
    Cudowności .

    OdpowiedzUsuń
  9. Słodkie takie malutkie czapeczki :) Urocze:)Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wooow, ale urocze! Śliczne są :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Czas zrobi swoje i z szydełkiem zaprzyjaźnisz się na dobre. Tylko się nie zrażaj, bo wychodzi pięknie! Pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń